NOWI LUDZIE GOWINA STWORZĄ NOWĄ PARTIĘ. CZY BĘDZIE TO NOWE ZAPLECZE PREZYDENTA?

0

Jarosław Gowin ogłosił powstanie nowej partii politycznej. Potwierdził wcześniejsze spekulacje, że jego ugrupowanie poszerzy się o wolnościowców, republikanów i samorządowców. Byli wśród przedstawionych dziś polityków są: Magdalena Błeńska, Adam Bielan, Iwona Michałek, Janusz Buzek, Karol Rabenda, Robert Anacki i Jadwiga Emilewicz.

Wicepremier powiedział, że 4 listopada odbędzie się kongres, na którym zostanie szerzej ujawniony nowy projekt. W międzyczasie partia ma się poszerzać o nowe środowiska. Nowi mają być działacze, ale przede wszystkim nazwa. Jak mówi nam nieoficjalnie jeden z działaczy Polski Razem partia zbyt mocno kojarzy się z Partią Razem, która ma lewicowe poglądy.

Wcześniej Agencja Informacyjna Polska Press pisała, że do partii Gowina dołączą między innymi Zbigniew Gryglas i Magdalena Błeńska. Gryglas to poseł niezrzeszony, który wcześniej opuścił Nowoczesną. Rozstał się z partią Ryszarda Petru ze względów merytorycznych. Do takich wniosków doszedł po rozmowie z liderem Nowoczesnej. Potem Petru udzielił mu nagany za wystąpienie na posiedzeniu Sejmu w opasce Narodowych Sił Zbrojnych.

Błeńska w lutym wystąpiła z Kukiz’15, potem była w trzyosobowym kole poselskim Republikanów. We wrześniu pozostałe posłanki koła przeszły jednak do klubu parlamentarnego PiS, w związku z czym Błeńska została posłanką niezrzeszoną.

Wcześniej partia Gowina rozrosła się także na Warmii i Mazurach. Do Polski Razem dołączył Michał Krasiński, wicestarosta kętrzyński (były działacz PSL) wraz z kilkunastoma członkami.

Kto jeszcze dołączy do nowej ekipy Gowina? „Polska the Times” pisze, że ugrupowanie powstanie w efekcie połączenia jego partii Polski Razem Zjednoczonej Prawicy i Stowarzyszenia „Republikanie” z prezesem Karolem Rabendą i sekretarzem Marcelem Klinowskim na czele. Skład partii ma uzupełnić kilkunastu członków Partii Wolność, w tym jej dotychczasowy prezes Robert Anacki, a także prawdopodobnie kilku samorządowców Platformy Obywatelskiej.

Adam Szostkiewicz pisze w „Polityce”, że może to być nowe polityczne zaplecze prezydenta Andrzeja Dudy.

„Z pewnością wszakże Gowinowi nie chodzi o osłabienie prawicy, tylko o pokazanie PiS, że powinien się z nim liczyć. I to zbliża go do prezydenta Dudy, który walczy o to samo: o podmiotowość w obozie obecnej władzy. Ale czy jeszcze walczy czy już dobił targu z posłem Kaczyńskim? Bo przecież nie o prawdziwe reformy tu chodzi, tylko o ambicje.
Duda i Gowin są wciąż wewnątrz obozu władzy. Próbują się w nim pozycjonować, ale nie są nawet frakcjonistami, a co dopiero dysydentami. Chcą mieć swój udział w rządzie dusz, a nie poskromić szkodliwe dla naszego państwa antysystemowe zapędy pisowskich radykałów. A to powinno być celem nowej partii Gowina czy Dudy, a może ich wspólnej”.

Reklama
PODZIEL SIĘ