DZIENNIKARZ PYTA O „PLOTKI” W MEDIACH, BYŁY WICEMINISTER ODPOWIADA

0

Były wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit udzielił wywiadu „Radiu Olsztyn”, w której odniósł się do doniesień medialnych i „plotek” na temat swojej dymisji, a także doniesień o rzekomym zatrzymaniu go przez CBA. 

Tak czasami jest, że część mediów, które nie chcą rozmawiać merytorycznie, woli pisać kłamstwa i oszczerstwa – powiedział w „Porannych Pytaniach” Jerzy Szmit.

Chodzi o tekst „Wiceminister pod lupą CBA” opublikowany przez dziennik „Fakt”. 

Dziennikarze „Faktu” sugerowali, że chodzi o inwestycję w Szymanach.

Z Szymanami nie miałem nic wspólnego, bo regionem rządzi koalicja PO-PSL – tłumaczył szef Prawa i Sprawiedliwości w Olsztynie. – Z PKP też miałem tyle do czynienia, ze się cieszyłem, że kolejne inwestycje są realizowane, mój wkład był znikomy – dodał były wiceminister.

Podsumowując swoją pracę w rządzie Jerzy Szmit dodaje, że „bardzo wielu posłów zwracało się do niego z prośbą o przyspieszenie inwestycji, o załatwienie decyzji, które mają służyć społeczności, tam gdzie było to możliwe te postulaty były spełniane”. Dodał, że „w swojej działalności podejmował różne działania i musiał naruszyć czyjeś interesy”. Nie wyjaśnił jednocześnie jakie powody zdecydowały o rezygnacji ze stanowiska.

Bardzo wiele osób wyrażało żal po mojej rezygnacji – przyznał Szmit. – Trochę jestem zdziwiony, że z czystej zawiści zostałem odwołany, a to chyba nie tak – powiedział.

Odnosząc się do informacji podanej na Twitterze przez Leszka Kraskowskiego działacz PiS powiedział:

Tę informację napisał dziennikarz, który pracował kiedyś w ministerstwie, pokłócił się, a teraz atakuje mnie i ministra Adamczyka, to są zwykłe oszczerstwa, sprawa ta znajdzie swój finał w sądzie. 

Jerzy Szmit dodał, że tego typu insynuacje godzą w jego dobre imię, a obecnie mu to przeszkadza, bo teraz poszukuje on pracy.

Cała rozmowa z Jerzym Szmitem do wysłuchania TUTAJ

Reklama
PODZIEL SIĘ